Restauracja to nie imieniny u cioci. Nie wszystko jest tu dobrze widziane. Zobacz, jak należy się zachować.

W relacji z obsługą

Na kelnera nie krzyczymy, nie gwizdamy, nie machamy. Przydługie rozmowy z kelnerem, zapraszanie go do stolika, próby wydobycia numeru telefonu od kelnerki są bardzo mocno nie na miejscu. Kelnerowi także nie dziękujemy za każde przyniesione danie, nie pomagamy mu zbierać talerzy ani niczego z podłogi. Jeśli już zdarzy nam się uświnić obrus, powiadamiamy o tym obsługę, ewentualnie powódź zupy czy napoju na stole możemy tamować serwetką. W sprzątaniu także kelnerowi nie pomagamy.

Zanim zaczniemy jeść, jeśli na stole znajdują się płócienne serwetki układamy swoją na kolanach. Po skończonym jedzeniu nie kładziemy jej na talerzu a składamy i kładziemy obok nas, na stole.

Menu

Dobra wiadomość – trudnych nazw w menu nie musi wymawiać. Możemy wskazać je kelnerowi, możemy zapytać o radę. Jeśli nie my płacimy za posiłek nigdy nie zamawiamy najdroższego dania w karcie. Najtańszego, zresztą też nie. Jeśli zapraszam kogoś do restauracji, musimy za niego zapłacić.

Na reszcie, jemy

Zaczynamy jedzenie dopiero, gdy wszyscy współbiesiadnicy otrzymają swoje danie. Zmartwieniem kucharza i obsługi jest takie ich dostarczenie, by każdy zaczął jeść w tym samym momencie. Wyjątek stanowi sytuacja, gdy część osób zamawia przystawki lub zupy, a decyduje się na danie główne.

Nie życzymy smacznego. Nie od nas zależy, czy komukolwiek danie będzie smakowało czy nie. W restauracji smacznego życzy kelner mając nadzieje, że kucharz dał z siebie wszystko (i nas nie otruje).

Przyprawy

Do przypraw, które nie są wysypane luzem używamy noża. W żadnym razie nie nakładamy ich palcem. Wedle niektórych znawców savoir-vivre doprawianie potraw jest oznaką lekceważenia kucharza i stwierdzenia, że przygotowana potrawa jest niedoprawiona. Osobiście, nie szedł bym tak daleko w interpretacji ale warto mieć ten argument z tyłu głowy.

Uwagi, zastrzeżenia

O wszelkich zastrzeżeniach informujemy obsługę na osobności, w  sposób dyskretny. Nie kłócimy się z kelnerem (bo klient ma zawsze rację, więc o co się kłócić?), jeśli mamy spore wątpliwości co do jakości obsługi warto porozmawiać z menadżerem lub po prostu, nie zostawić napiwku (choć, to zachowanie często jest  w złym tonie i w w ogóle passe).

Kiedy nie zostawiamy napiwku?

Napiwek zostawiamy zawsze. Wyjątek stanowią sytuacje, gdy potrawy są wadliwe (zimne, przesolone, spalone), obsługa jest wyjątkowo wolna, nie miła, nie spełniająca dalece naszych oczekiwań.

Zobacz, ile procent napiwku daje się na świecie

 

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ