Wydziergana elegancja powraca?

 

Każdy z nas widział je przynajmniej raz w życiu. Wyglądają jak uszyte na drutach skarpety, mają przeważnie prostokąty koniec, który czasem przypomina ściągacz w swetrze. Wszyscy wiemy, o czym mowa, mało kto jeszcze pamięta jak taki krawat się nazywa. Warto sobie jednak o nim przypomnieć, bo wszystko wskazuje na to, że knity powracają powoli do łask.

 

Nazywam się knit

Knit czyli dosłownie dziergany to krawat  wykonany najczęściej z jedwabiu. Nie ma podszewki, najczęściej też posiada prostokątne zakończenie i wyraźny wzór. Spopularyzowany został w latach 30’ XX wieku, gdy stał się dobrą alternatywą dla swoich formalnych kuzynów. Warto dodać, że mniej więcej w podobnym czasie w męskiej modzie pojawiły się słynne śledziki.  By dać młodym ludziom nieco swobody i dobrej zbędnej powagi knity zaczęto łączyć ze sportowymi marynarkami  w ubiorze szykownych młodzieńców z dobrych domów. Knit klasycznie nosi się, więc do ubioru nieformalnego, sportowych marynarek, na luźne wyjścia, letnie popołudnie, na spotkania ze znajomymi.  Ale zaraz – po co mi krawat na luźne wyjścia?

Krawat do ubioru innego niż formalny do dla wielu atrybut kelnera, urzędnika w banku, albo kierowcy autobusu miejskiego. Pamiętam, jak jeszcze nie tak dawno temu w krakowskim MPK toczono zawzięty i kuriozalny bój o czy motorniczemu wypada nosić krawat na gumce. I elegancki i praktyczny, bo pasaż Nie może za niego chwycić by cię udusić. Nikt nie wpadł na pomysł, by zamiast wsiowych krawatów z gumką dać pracownikom trochę swobody. W końcu krawat to w Polsce synonim elegancji, nawet do koszuli z krótkim rękawem.

Przeczytaj o najczęstszych błędach w ubiorze!

Krawat po dziadku

A knit – krawat skarpeta? Zbyt mało formalny na formalne okazje, zbyt poważny do codziennego noszenia stał się atrybutem dziadków w dzierganych swetrach i szelkach.  Tak przynajmniej jeszcze do niedawna był postrzegany nad Wisłą. Dziś coraz częściej to właśnie knit jest wybierany jako dodatek przełamujący monotonię biurowego dresscode’u,  wzorzysty dodatek do marynarek w nieortodoksyjnym kolorze czy fajny gadżet do sportowego ubioru.

Wszystko, co musisz wiedzieć o garniturze

Knit nie gryzie

Dziergany krawat  nie jest krawatem formalnym. Zdecydowanie nie polecam nosić do pracy, czy w zestawieniu z pełnym garniturem. Zresztą, niezbyt dobrze w takiej kombinacji się prezentuje. Dobrze sprawdzi się jako dodatek do jasnej sportowej marynarki, czy po prostu do swetra. W tych zestawieniach ożywi każdy ubiór i doda trochę nie formalnej elegancji. Przeważnie, węzłem stosowanym do takich krawatów jest four-in-hand, bo nadaje im luźniejszego charakteru i nie pożera zbyt wiele materiału. Choć, trzeba nadmienić, że w przypadku knitu regulaminowa długość „do paska” (właść. Do połowy klamry) nie obowiązuje i nie będzie dużym faux pas.

Podsumowując, knit to krawat do codziennego chodzenia, warty polecenia wszystkim, którzy chcieliby trochę ożywić swoją sportową marynarkę czy szukają niezobowiązującego dodatku do Cardiganu. Zdecydowanie warto, więc mieć w szafie przynajmniej jeden knit

A jak skomponować coś ciekawego używając dzierganego krawatu? Oto kilka podpatrzonych inspiracji:

fot. Lisa Dusseault
fot. Lisa Dusseault

 

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ