Wieczór panieński – orgia żenady w 5 prostych krokach

Nie rozumiem idei wieczorów panieńskich. Polskiej kulturze są one równie obce, co Halloween, a na dodatek obchodzimy je równie nie udolnie, co święto pociętej dyni. Na potrzeby tego tekstu wybrałem pięć rzeczy, których w wydarzeniach tego typu, jako zewnętrzny obserwator, po prostu nienawidzę.

Igristoje w limuzynie

Nie, Igristoje to nie jest „ruski szampan”. To polska bieda. Po drugiej stronie biedy jest polskie wyobrażenie luksusu czyli picie szampana w limuzynie. Jeśli na jedno i drugie nie możesz sobie pozwolić, to sobie nie pozwalaj. Nie ma nic gorszego niż ludzie, którzy wchodzą w konwencję, której nie rozumieją. Brak pieniędzy na limuzynę i szampana to nie obciach. Obciach to gazowana oranżada w obwieszonej neonami wynajętej furmance. To jak cygańska willa za 2 mln złotych, na środku której stoją plastikowe greckie kolumny. To jak zamówienie pizzy w Sheratonie. Jeśli nie widzisz w tym żadnego zgrzytu, to znaczy, że jest z tobą nie dobrze. Bardzo nie dobrze.

Zobacz też: top 10 damsko-męskich obciachów

Wszystko w kształcie penisa

Kapcie z penisem, słomki z penisem, gwizdki, świeczki, baloniki, foremki do ciasta w kształcie penisa, książki z penisem i o penisie, penisy z penisem. Przypomina to trochę niezdrowe podniecenie chłopaków z gimnazjum. Tylko tu, zamiast kojarzyć wszystko z waginami i biustem, panie wszędzie widzą penisy. No i bohaterki wieczoru są o dziesięć, piętnaście lat starsze od przeciętnego gimnazjalisty. A podobno to faceci nigdy nie dojrzewają. Czy to pierwsza okazja przyszłej panny młodej by zobaczyć fallusa? Rozumiem, że narzeczony może mieć opory, ale Internetu w domu nie ma? Bez jaj.

Plastikowe świecące różki

Gratuluję. Są bardzo oryginalne. Nikt takich nie ma. Nigdzie. To na pewno będzie świetna impreza. O ile, oczywiście bateryjki się nie wyczerpią. Organizujesz niezapomniany wieczór i pierwsze po co sięgasz to chiński badziew za 5 złotych. Koniecznie dorzuć jeszcze boa z ceraty, welon ze skarpety i szarfę z papieru toaletowego. Będzie jak na kolonii, tej 15 lat temu.

Festiwal dziadowania

Jeśli chcesz się zastawić to nie dziaduj. Zgodnie z powiedzeniem – „Jak się nie ma miedzi, to się w domu siedzi. Kto ma fundusze, to można sobie organizować koks, lasery, limuzyny. Chcesz mieć koks, lasery, limuzyny? Trzeba płacić. Jeśli masz zamiar najpierw organizować wódka party w domu, bo taniej, a potem wymiotować sałatką jarzynową w wynajętej limuzynie, to daruj sobie. Za pięćdziesiąt złotych można zrobić lepszą domówkę. Poziom żenady będzie dużo niższy. Koszty też.

Zobacz też: wino na ślub – jak je wybrać?

Gry i zabawy erotyczno-zespołowe

Znacie te zabawy, popularne na wiejskich weselach – przeciąganie jajka przez nogawkę, znajdowanie żony po kolanie? To mniej więcej ten klimat, tylko że jest jeszcze gorzej. Po przyszła panna młoda nie jest jeszcze niczyją żoną, a już ma za sobą lepienie (to nieoczekiwane!) penisa z masy solnej. Jak ktoś nie lubi penisów, to może nadmuchać prezerwatywę na czas. Wyśmienita krotochwila.

Jeśli jednak preferujecie bardziej intelektualnie wymagające rozrywki zawsze pozostaje stary dobry quiz. Koleżanki zadają pytania, młoda pani odpowiada. Jeśli przyszła żona na pytanie „najbardziej żenujący moment w twoim życiu” odpowiada „ta zabawa” to wiesz, że należy już skończyć zadawanie pytań. Najlepiej też skończyć imprezę i rozejść się do domu, póki wszyscy mają przeświadczenie, że uczestniczą w czymś jedynym w swoim rodzaju.

wieczór panieński /fot. aerial_m
wieczór panieński /aerial_m /flicker.com

 

 

3 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ