Nie każde dobre piwo musi smakować jak krople żołądkowe lub sosnowa esencja. Oto kilka alternatyw dla wszechobecnego IPA.

IPA – czyli co?

Jeśli zaczynasz wchodzić w świat piwa na poważnie, to nie sposób byś ominął India Pale Ale. Każdy piwny festiwal, każdy lepszy sklep z piwem, każdy nowy browar rzemieślniczy musi mieć kilka do kilkunastu IPA w swojej ofercie. Piwna rewolucja stoi chmielonymi do granic możliwości piwami, które, jeśli tylko dostatecznie gorzkie, będą się sprzedawać w każdej ilości. I nie ma w tym nic złego, sam uwielbiam mocno chmielone, aromatyczne piwa, ale wbrew temu, co można sądzić patrząc po premierach nowych trunków, nie samą „ipą” człowiek żyje. Oto kilka propozycji piw ciekawych i nie koniecznie mocno chmielonych.

Witbier

Niby nic szczególnego, ot jeszcze jeden pszeniczniak. Wiele osób pomija Wity, utożsamiając je z niemieckimi weizenami, które w Polsce dostępne były już przeszło dziesięć lat temu i już wtedy nikogo nie zachwycały. Warto jednak pozbyć się uprzedzeń, bo dobrze zrobiony Wit może zaoferować sporo ciekawych doznań i wciąż być relatywnie tanim. Czego w nich szukać? Aromatów gorzkiej pomarańczy kurakao i kolendry (to obowiązkowe przyprawy do witbiera), estrów (posmaków owocowych), cytrusów.

Moje typy : Witbier z browaru Stu Mostów (Wrocław), Namysłów Białe, Limburgse Witte

Kwaśne ejle (Sour ale, lambiki, krieki, itp.)

5670093108_23fcee6191_bAmerykanie mawiają „sour is the new hoppy” i patrząc na ilość kwaśnych ejli jakie co roku pojawiają się na rynku, można stwierdzić, że coś w tym jest. Czego szukać w kwaśnych piwach? Słynnej końskiej derki, a oprócz tego aromatów stajni i wiejskiego podwórka. Nie brzmi smakowicie? Właśnie z tego powodu, warto po kwaśne ejle sięgnąć i miło się rozczarować. Lambik stanowi także dobrą bazę dla piw owocowych (np. Kriek). Oprócz piw z dodatkiem tradycyjnych owoców znajdziemy też ciekawe eksperymenty, na przykład piwo z sokiem z buraków (Mikkeller Spontanbeetroot).

Moje typy: John Cherry ( Sour Ale z Ale Browaru), Duchesse de Bourgogne (Flanders Red Ale), It’s Alright! (Sour Ale od Mikkellera)

Piwa dymione

Dodanie wędzonego słodu do piwa potrafi całkowicie zmienić jego charakter. Często, jak w przypadku Weizenów czy Rauchbocków wędzoność zmienia kompletnie styl piwa. Są style które doskonale znoszą odrobinę wędzonki i są to moim zdaniem przede wszystkim piwa ciemne lub złożone. Dym wnosi do każdego stylu nuty wędzone, czasem torfowe (jeśli słód był wędzony torfem), czasem delikatnie zwęglone (nie, nie chodzi o nuty węgla czy popiołu).

Moje typy: Rauchbock z serii Podróże Kormorana, Grodziskie 2.0 (Pinta), Smokey Joe (Dymiony Whisky Stout, Ale Browar), Aecht Schlenkerla Rauch Weizen (Palony weizen)

Długo leżakowane portery i RISy

Dojrzewające portery i Imperial Stouty mają w sobie coś z wina. Jeśli są dobre, powinny być ułożone, zbalansowane, bogate w nuty suszonych owoców, czasem karmelu i miodu, lekko popiołowe, z dodatkiem aromatu kawy i czekolady (pochodzących od słodów). Takie bukietu nie da się zastąpić dosypanym przy leżakowaniu chmielem.

Moje typy: Większość Polskich Porterów bałtyckich (Fortuna, Ciechan, Grand)

Triple i quadrupple

8441057256_1003f50c15_kNa piwa belgijskie często patrzymy jako na nudne, tradycyjnie takie same, a w dodatku drogie. Taka ocena jest mocno krzywdząca, bo mimo, iż w świecie piw klasztornych chociażby nie dzieje się wiele, to Belgowi e (i nie tylko) wciąż mogą pochwalić się kilkoma naprawdę ciekawymi piwami. W aromacie dobrych tripli poszukiwać należy nut fenolowych (goździki, przyprawy), estrów (owoce – jabłka, gruszki, morele, rzadziej banany), kwiatowe. Triple i quadrupple powinny uderzać złożonością aromatu.

Moje typy: Cornelius Triple Blond, Chouffe Houblon Dobbelen IPA Tripel (zdecydowanie bliżej mu do tripla niż IPA!), Komes Poczwórny Bursztynowy (o ile traficie na nieżelazisty egzemplarz)

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ